Recenzje

Shenmue III – recenzja

Shenmue III nie będzie grą roku. Wiele osób od siebie odrzuci, większość nawet nie weźmie jej do ręki. Nie ma to jednak znaczenia, bo trzecia część sagi nie jest dla wszystkich. Shenmue III jest laurką dla fanów twórczości Yu Suzukiego i to przede wszystkim ich ma zadowolić. Produkcja ukazuje dalsze losy Ryo Hazukiego – nastoletniego adepta sztuk walki z Japonii. Po tym, jak ojciec głównego bohatera został zamordowany przez tajemniczego wojownika, postanawia on wziąć sprawiedliwość w swoje ręce. Chęć zemsty Japończyka powiedzie go z ojczystego Kraju Kwitnącej Wiśni aż do Chin, rzuci przeciw przestępczemu kartelowi oraz pozwoli zbadać historię tajemniczego artefaktu. Fabuła potrafi wciągnąć, choć mocno przypomina średnio budżetowe filmy akcji o karatekach. Całość jest jednak na tyle skomplikowana, że bez znajomości pierwszych części raczej ciężko odnaleźć się we wszystkich niuansach. Shenmue III to sequel stworzony według wszelkich prawideł znanych z początku tego wieku i to w bardzo dosłownym znaczeniu. Gdyby nie unowocześniona oprawa graficzna, studio Ys Net śmiało mogłoby wydać ją w 2004 roku i zapewne wtedy okazałaby się hitem. Po osiemnastu latach od premiery dwójki, nowa odsłona nie zalicza się już nawet do retro tytułów, ale jest wręcz archaiczna. Przyjemnie archaiczna. Gra ma mnóstwo bolączek, które współczesnego gamera mogą doprowadzić do szaleństwa. Twórcy każą nam […]

Need for Speed Heat – recenzja

Need for Speed jako seria miewała zarówno wzloty, jak i upadki. Ostatnio nie wiodło jej się najlepiej, więc twórcy postanowili sięgnąć po to, co sprawdziło się w przeszłości. W ten oto sposób otrzymaliśmy powrót do klimatów wyścigów ulicznych w ujęciu mocno „undergroundowym”. Jest szybko, kolorowo i bardzo młodzieżowo. Jako że gra oferuje trzy poziomy trudności (łatwy, średni i trudny), nikt nie powinien mieć większych problemów ze znalezieniem odpowiedniego pułapu wyzwania, który pozwoli na przyjemną i satysfakcjonującą zabawę. Podstawową formą zabawy jest tutaj rozbijanie się furami po Palm City w trybie solowym. Miasto bez wątpienia wzoruje się swoim jestestwem na Miami. Plaże, drzewa palmowe, masa klubów nocnych, latynoskie dzielnice – kto oglądał jakikolwiek film lub serial, którego akcja dzieje się w Miami, ten poczuje się jak ryba w wodzie. Cykl dobowy pozwala nam nacieszyć oczy architekturą miasta zarówno za dnia, jak i w nocy. Oprócz wizualnych zmian pojawia się znacząca różnica w tym, co oferuje nam wówczas mapa aktywności. Każda pora obfituje we własną pulę wyścigów i eventów, a i nagrody za ich wygrywanie nieco się różnią. Dzień pozwoli nam na udział w legalnych wyścigach, które znacząco zasilą środkami finansowymi (Bank) nasze konto. W nocy kasy zgarniemy mniej, ale za to nasza […]

Star Wars Jedi: Fallen Order – recenzja

Czy czułeś się kiedyś osamotniony, osaczony i bez przyszłości? Tak właśnie czuje się Cal, ukrywający się Jedi, który przetrwał sławetną masakrę Jedi zwaną „Rozkaz 66” i pracuje przy rozbiórce statków kosmicznych na planecie Bracca. Na szczęście Moc nie lubi być marnowana i szczęśliwym zbiegiem okoliczności nasz bohater ma szansę na powrót do świata, w którym jego potencjał będzie w pełni wykorzystany w walce ze znienawidzonym Imperium. Jednakże, czy samotny Jedi ma szansę w walce z największą potęgą znanego Wszechświata? Nasza przygoda zaczyna się klasycznie – ukrywający się Jedi ratując czyjeś życie zdradza swoje możliwości i staje się zwierzyną łowną dla imperialnej Inkwizycji. Gdy już wszystko wydaje się stracone nadlatuje Kawaleria i ratuje go z opresji. Gdy już uciekną pościgowi to okazuje się, że Jedi ma przed sobą misję, która być może pozwoli na wskrzeszenie zakonu. Podążając tropem wielkiego Mistrza Jedi powiększa swoją Moc i szuka rozwiązania pozostawionej przez niego łamigłówki. Zadanie fabuły jest proste – ma nie przeszkadzać. Oferuje ona dokładnie to czego można spodziewać się patrząc na ostatnie produkcje Disneya w świecie Star Wars. Nie ma komplikacji ani ciężkich wyborów moralnych, ale mamy za to masę epickich akcji i patetycznych scen. Dzięki temu gracz może skupić się na przyjemnej […]

Hunt: Showdown – recenzja

Crytek powraca do swojego ulubionego gatunku – FPSów. Jak radzi sobie nowa gra twórców Crysisa? Moim zdaniem mocno średnio. Hunt: Showdown ukazało się na Steamie na początku 2018 roku. Twórcy od tego czasu mocno starali się poprawiać tytuł, zajmując się przede wszystkim tragiczną na początku optymalizacją. To bardzo fajny shooter, który potrafi wciągnąć, ale szkoda, że twórcy nie zaoferowali na oficjalny start co najmniej dwa razy więcej contentu. Drugą mapę dodano do gry w listopadzie. Od kilku miesięcy nie otrzymaliśmy też kolejnego bossa, więc cały czas polujemy na dobrze znane już z Early Access monstra. Jednocześnie debiut aktualizacji 1.0 skasował wszystkie postępy poczynione w becie – a nie da się ukryć, że dobra dawka zupełnie nowych lokacji czy wrogów uczyniłaby levelowanie i odblokowywanie przedmiotów od zera nieco przyjemniejszym. Zresztą, nowi gracze też raczej szybko odczują, że Hunt mógłby oferować więcej. Tym bardziej że dostępne w grze mapy są do siebie dosyć podobne pod względem ogólnej atmosfery i szaro-burej kolorystyki. Jakże miłe byłoby urozmaicenie w postaci lokacji zimowej, czy też z większą liczbą budynków. Mimo to, rozgrywka i tak angażuje. Showdown to sieciowa strzelanka, aczkolwiek nietypowa. Podstawowe założenia są proste – na jedną mapę wkracza dziesięciu graczy, działających solo lub w parach czy […]

Logitech G213 – test klawiatury gamingowej

Logitech G213 to jedna z tańszych klawiatur dla graczy w ofercie szwajcarskiego producenta. Jak spełnia swoje zadanie? Sprawdźmy. Specyfikacja: Przełączniki: membranowe, Podświetlenie: tak (RGB), Połączenie z komputerem: USB (1,8 metra), Inne: odporność na zalanie, Wymiary: 452 x 218 x 33 mm, Masa: 1000 gramów, Cena: 260-300 zł. Po wyjęciu klawiatury z pudełka od razu zauważyłem, że G213 jest sprzętem o sporych rozmiarach. Wynika to głównie z zastosowania podpórki pod nadgarstki. Szybko zacząłem szukać sposobu na odpięcie podstawki, ale okazało się to niemożliwe. Dla niektórych może to być wada już na starcie. Osobiście niedawno zacząłem używać klawiatur z podpórką i moim zdaniem jest to wygodne. Logitech powinien jednak dać możliwość odpięcia podkładki. Pod względem jakości wykonania klawiatura nie zachwyca. Nie jest to może tragiczny poziom, ale mówimy jednak i sprzęcie za prawie 300 zł, więc mamy prawo wymagać. Niestety, Logitech G213 została zbudowana z dosyć średniej jakości plastku. Materiał łatwo się ugina pod naciskiem i nie jest zbyt przyjemny w dotyku. Jestem trochę rozczarowany jakością wykonania. Rozumiem, że w ofercie szwajcarskiego producenta jest to model budżetowy, ale ponad 250 zł to nie jest mała kwota. W tej cenie można już znaleźć pierwsze modele z przełącznikami mechanicznymi, więc mamy sensowną alternatywę. Sam […]

Logitech G604 – bezprzewodowy gryzoń dla graczy

Logitech G604 Lightspeed to następca docenionego modelu G602. Mysz jest bezprzewodowa, zasilana baterią, wyposażona w sensor Logitech HERO 16K, dwutrybową i wychylaną rolkę oraz szereg programowalnych przycisków. Specyfikacja: konstrukcja: ergonomiczna, dla praworęcznych sensor: optyczny HERO 16K interfejs: bezprzewodowy Lightspeed oraz Bluetooth maksymalna szybkość: 10,16 m/s maksymalne przyspieszenie: 40 G odświeżanie: 1000 Hz liczba przycisków: 15 funkcje: przyciski z mechanicznym naciągiem, dodatkowe przyciski boczne, wychylana rolka z trybem swobodnego obrotu czas działania: do 240 godzin (Lightspeed); do 5,5 miesiąca (Bluetooth) wymiary: 130 x 80 x 45 mm masa: 135 g (z baterią) Logitech G604 Lightspeed to kontynuacja modelu G602 – kształt jest podobny, a założenia konstrukcyjne zbliżone. Producent postawił jednak na mniej agresywny kształt i bardziej stonowaną kolorystykę, więc mysz wygląda poważniej. Tworzywa są wysokiej jakości i zostały wzorowo spasowane – nie uginają się i nie skrzypią. Gumowa powłoka także nie budzi wątpliwości. Pokrywa myszki jest kilkuczęściowa. Przyciski główne zostały wydzielone, a w obrębie lewego przycisku widać także dwa mniejsze guziki z plusem i minusem do zmiany DPI. Dużą, metalową rolkę zamocowano na połyskującym panelu pomiędzy przyciskami głównymi. Oprócz niej są tam także dwa przyciski, pierwszy do zmiany trybu rolki, drugi do parowania. Centralna część korpusu jest ogumowana, ozdobiona literką „G” i […]

Logitech G332 – headset dla graczy

Logitech kojarzy się raczej z droższym sprzętem, słuchawki G332 kosztują około 200 zł. Jak się sprawdzają? Sprawdźmy. Szczegóły techniczne: Przeważający materiał: tworzywo sztuczne Wysokość: 172 mm Szerokość: 81,7 mm Głębokość: 182 mm Waga: 303 gramów Waga bez przewodu: 259 gramów Słuchawki wokółuszne zamknięte Regulacja muszli w trzech zakresach Długość przewodu w gumowym oplocie: 200 centymetrów Adapter do dwóch złączy jack 3,5 mm Kontroler poziomu głośności+mikrofon wbudowany w przewód Brak oprogramowania Przetworniki membranowe Średnica: 50 mm Impedancja pasywna i aktywna: kolejno 39 Ohm i 5 kOhm Pasmo przenoszenia: 20 – 20 kHz Czułość: 107 dB SPL/mW Mikrofon Na składanym elastycznym pałąku Jednokierunkowy kardioidalny Pasmo przenoszenia 100 – 20000 Hz Przetwornik: 6 mm Zawartość pudełka to raczej standard, tradycyjne pudełko witające nas wspomnianym rozpoznawalnym błękitem w dobry sposób chroni zestaw w czasie transportu, a informacje na nim wypisane są istnym minimum. W środku nie znajdziemy wiele, bo oprócz słuchawek Logitech dorzucił do zestawu przejściówkę z 4-biegunowego jacka 3,5 mm na parę 3-biegunowych (w domyśle do PC). Patrząc na G332, od razu rzuca nam się w oczy raczej standardowy wygląd słuchawek gamingowych. Całość buduje połączenie dwóch rodzajów tworzywa sztucznego (jeden matowy, drugi w ozdobnych wstawkach na muszlach już glossy) oraz pianki obitej skórą […]

Phoenix Point – klon XCOMa z paradoksami

Phoenix Point to gra bardzo dobra, jednak zawiera też bardzo dużo błędów. Zdaniem wielu osób gra została opublikowana zbyt szybko, i to widać. Fani serii XCOM nie kryli zadowolenia, kiedy w 2016 roku współtwórca UFO: Enemy Unknown ogłosił, że jego studia rozpoczyna prace nad Phoenix Point. Gra miała wyróżniać się na tle współczesnych strategii od Firaxis większą skalą i stopniem rozbudowania mechanizmów rozgrywki. Obietnice zostały w pewnym sensie spełnione i na pewno otrzymaliśmy grę dobrą, choć niecopracowaną – momentami naprawdę odczuwalnie. Obecnie gra otrzymuje częste łatki i widać że twórcy starają się by produkt był jak najbardziej grywalny. Historia stanowiąca tło naszych działań to klasyczny motyw walki ludzkości z obcymi. Tym razem jednak kosmici przybyli na ziemię dawno, dawno temu – w formie wirusa, który w miarę postępującego ocieplenia klimatu zaczął na tyle poważnie ewoluować, że przejął kontrolę nad morskimi organizmami, a także nad wieloma ludźmi, którzy pod jego wpływem sami rzucili się do mórz i oceanów. W efekcie nasi główni przeciwnicy to wszelkiej maści wodne mutanty. Cała fabuła gry opiera się właśnie na walce z nimi, element może nie jest zbyt świeży ale bardzo fajnie się sprawdza i jesteśmy ciągle ciekawi co “dalej w fabule słychać”. Żeby spróbować ocalić Ziemię, […]

Sennheiser GSP 370 – recenzja headsetu gamingowego

Jeśli szukacie dobrych słuchawek gamingowych z mikrofonem to właśnie je znaleźliście. Sennheiser GSP 370. Headset który wytrzyma nawet 100h na baterii. Wygląd, jakość dźwięku Sennheiser jest znany z headsetów dla graczy wysokiej jakości i nie inaczej jest w przypadku modelu GSP 370. Całość wykonana z bardzo wytrzymałego materiału, specjalny materiał umieszczony na górnym pałąku redukuje nacisk na czaszkę, a zawias z przegubem kulistym pozwala na łatwe dostosowanie ustawienia nauszników do kształtu twarzy. Nauszniki zostały z kolei wykończone oddychającą skórą, co ma wyeliminować problem pocenia się uszu podczas rozgrywki. Mamy tutaj idealnego kandydata dla graczy którzy spędzają przy komputerze lub konsoli długie godziny. Początkowo miałem obawy że słuchawki będą ciężkie i po dłuższym graniu będzie czuć nacisk. To nie miało jednak miejsca, Sennheiserów praktycznie w ogóle nie czuć na głowie. Dodając do tego dobre wyciszenie, można odnieść wrażenie że siedzi się w pokoju w którym leci tylko to na co mamy ochote. Zastosowane w tym modelu przetworniki obsługują częstotliwość w standardowym przedziale 20 Hz – 20 kHz, z kolei maksymalna głośność słuchawek to 117 dB. Co ciekawe, do regulacji głośności służy specjalne pokrętło umieszczone na prawym nauszniku. Producent chwali się także autorską technologią redukującą opóźnienie dźwięku podczas przesyłu przez sieć bezprzewodową do […]

JBL Partybox 100 – recenzja

Wszyscy przyzwyczajeni jesteśmy do głośników bluetooth, są one mniejsze czy większe. Chowamy je do plecaka, zabieramy ze sobą na imprezy. Pomyślcie jednak o głośniku bluetooth którego do plecaka nie zmieścicie, ale za to poczujecie się jak na koncercie. Taki właśnie jest JBL Partybox 100. Specyfikacja Cena 1 300 PLN Moc 160 W Przetworniki 2x niskotonowy 5,25 cala, 2x wysokotonowy 2,25 cala Pasmo przenoszenia 45 Hz – 18 kHz Bateria 2 500 mAh Łączność USB, wejście 3,5 mm, wyjście AUX, gniazdo na mikrofon, Bluetooth Wymiary 551 x 290 x 288 mm Waga 9,7 kg  Partybox którego testowaliśmy to najmniejszy i najbardziej przenośny Partybox, ale należy pamiętać, że to wciąż nie jest sprzęt, który można zapakować do plecaka – ma on ponad pół metra wysokości. Głośnik wykonany jest solidnie, z atrakcyjną, wytrzymałą obudową w jednolitej, czarnej kolorystyce. Nie trzeba się martwić o jego optymalne ustawianie: może on grać w konfiguracji poziomej lub pionowej, na ziemi lub na statywie. Sprzęt można wpiąć do gniazdka, ale jeśli nie dysponujemy źródłem prądu, nie szkodzi ponieważ ma on wbudowany akumulator któy wystarcza na maksymalnie 12 godzin pracy.  Po włączeniu głośnika, uwagę zwracają dwa kolorowe pierścienie świetlne LED, otaczające przetworniki niskotonowe. Podczas odtwarzania migają one w rytm muzyki, dynamicznie zmieniając wzór i barwy podświetlenia. Towarzyszą im umieszczone przy górnej i dolnej krawędzi maskownicy lampy stroboskopowe, […]