Dzień: 9 marca 2020

Team17 zapowiada nowe Wormsy

Studio Team17 sprawiła graczom nie lada niespodziankę – zupełnie z zaskoczenia firma opublikowała zwiastun nowej części Wormsów! Zgodnie z krótkim materiałem filmowym, Wormsów 5 (lub – zgodnie z tytułem – Wormsów 2020) powinniśmy spodziewać się w tym roku! Team17 znane jest przede wszystkim z serii – można powiedzieć – platformówek poświęconych tytułowym robakom i ich walkom. Akcja klasycznych Wormsów była ukazana w dwuwymiarowej konwencji, a wojaże kilku drużyn odbywały się na zamkniętej arenie. Seria święciła tryumfy we wczesnych latach dwutysięcznych – ostatnią kanoniczną odsłoną marki było opublikowane w 2005 roku Worms 4: Mayhem, które odświeżało formułę i przenosiło świat sympatycznych glizd do trzeciego wymiaru. Ostatnią zaś częścią było wydane w 2016 roku Worms W.M.D. i związany z tym tytułem powrót do korzeni – czyli dwóch wymiarów. Worms 2020 lub – jak kto woli – Worms 5 na razie zostało tylko “zajawione” krótkim trailerem. Nie widzimy na nim dosłownie nic, co mogłoby sugerować, jakie tryby rozgrywki otrzymamy lub jak wygląda sam gameplay. Premiera, zgodnie z tytułem, zaplanowana została na ten rok, a więcej detali powinniśmy poznać już niedługo.

Ori and the Will of the Wisps – nowe filmy ukazujące gameplay

Ori and the Will of the Wisps trafi do sprzedaży już niebawem. Jeśli na nowe dzieło Moon Studios czekacie, spójrzcie na poniższy materiał filmowy. Prezentuje on elementy platformowe, eksplorację, łamigłówki, a nawet walkę z jednym z bossów. Film, który widnieje poniżej przygotowała redakcja portalu Gamespot. Trwa on nieco ponad 10 minut, a jeśli nie jesteście przekonani do Ori and the Will of the Wisps, to być może po seansie zmienicie zdanie. Trzeba przyznać, że projekt studia Moon prezentuje się nad wyraz efektownie. Ori and the Will of the Wisps to kontynuacja przygód duszka Ori. Podobnie, jak w przypadku “jedynki”, mamy do czynienia z reprezentantem gatunku metroidvania, w którym przemierzamy pełen niebezpieczeństw świat, starając się go po prostu ocalić. Premiera Ori and the Will of the Wisps zaplanowana została na 11 marca bieżącego roku. Grać będziemy na PC oraz Xboksie One. Tytuł dostępny będzie w tym samym dniu w ramach usługi Game Pass – także na obu wymienionych platformach.

Studio Ninja Theory podekscytowane dedykowanym układem dźwiękowym w Xboksie z serii X

Ninja Theory opracowuje obecnie kilka tytułów (m.in. Bleeding Edge) przeznaczonych dla konsoli Xbox X, czyli kolejnej platformy Microsoftu. Mimo że next-gen giganta z Redmond będzie oferował większą moc obliczeniową w stosunku do konsol dostępnych obecnie, studio Ninja Theory najbardziej podekscytowane jest możliwościami nowego układu dźwiękowego. “To niesamowicie ekscytujące. Będziemy mieli dedykowany układ, który będzie zajmował się dźwiękiem, co oznacza, że wreszcie nie będziemy musieli walczyć z programistami i artystami o pamięć oraz moc CPU”, powiedział starszy projektant dźwięku, Daniele Galante. “Przyzwyczailiśmy się do tego, że grafika napędzana jest przez dedykowane karty. Ale w przypadku audio nie mieliśmy do tej pory czegoś takiego. Mamy teraz trochę mocy dla nas”. “Naprawdę podoba mi się to, że Microsoft daje nam więcej narzędzi do poprawy dźwięku i do tego, byśmy byli bardziej kreatywni. Finalnie nie chodzi o to, że ‘chcemy więcej pamięci, bo jesteśmy bardziej czadowi’, chcemy robić naszą robotę bez myślenia o ograniczeniach”. “Tworzenie gier to myślenie o technicznych ograniczeniach. Wreszcie te ograniczenia są mniejsze i mniejsze, im bardziej rozwijasz się z konsolami, ale w tym samym czasie zawsze jest tak: Jest maksymalna liczba głosów, ponieważ w innym przypadku gra zacznie lagować”. Z dotychczas ujawnionych informacji wiemy, że Xbox X dysponował będzie mocą obliczeniową na poziomie 12 […]

Call of Duty: Modern Warfare – tryb battle royale na pierwszym wideo

AKTUALIZACJA: Niestety film został już usunięty przez użytkownika. O tym, że Call of Duty: Modern Warfare otrzyma tryb battle royale mówi się od dawna. Mimo że Activision do tej pory oficjalnie nie zaprezentowało nowego wariantu zabawy wieloosobowej, w sieci pojawił się całkiem solidny materiał ukazujący rozgrywkę. Wideo dostępne poniżej pojawiło się na kanale Chaos w ramach serwisu YouTube. Pokazuje ono po raz pierwszy tajemniczy tryb Warzone, w których spora grupa ludzi trafia na jedną przerośniętą mapę, a następnie każdy z nich zaczyna walkę o przetrwanie. Niestety film został już usunięty przez użytkownika. Więcej informacji na temat trybu Warzone dla Call of Duty: Modern Warfare niebawem. Jak tylko pojawią się jakieś konkrety, będziemy Wam je przekazywać. Póki co z doniesień wiemy, że: tryb będzie darmowy i cross-platformowy; weźmie w nim udział 150 graczy; zaczynasz z pistoletem; znaleźć można sporo wyposażenia, w tym trzy poziomy pancerzy; za osiągnięcia zdobywasz gotówkę, którą możesz wydawać na stacjach autobusowych; polegli gracze muszą wygrać pojedynek 1v1, aby respawnować.

Hunt: Showdown – recenzja

Crytek powraca do swojego ulubionego gatunku – FPSów. Jak radzi sobie nowa gra twórców Crysisa? Moim zdaniem mocno średnio. Hunt: Showdown ukazało się na Steamie na początku 2018 roku. Twórcy od tego czasu mocno starali się poprawiać tytuł, zajmując się przede wszystkim tragiczną na początku optymalizacją. To bardzo fajny shooter, który potrafi wciągnąć, ale szkoda, że twórcy nie zaoferowali na oficjalny start co najmniej dwa razy więcej contentu. Drugą mapę dodano do gry w listopadzie. Od kilku miesięcy nie otrzymaliśmy też kolejnego bossa, więc cały czas polujemy na dobrze znane już z Early Access monstra. Jednocześnie debiut aktualizacji 1.0 skasował wszystkie postępy poczynione w becie – a nie da się ukryć, że dobra dawka zupełnie nowych lokacji czy wrogów uczyniłaby levelowanie i odblokowywanie przedmiotów od zera nieco przyjemniejszym. Zresztą, nowi gracze też raczej szybko odczują, że Hunt mógłby oferować więcej. Tym bardziej że dostępne w grze mapy są do siebie dosyć podobne pod względem ogólnej atmosfery i szaro-burej kolorystyki. Jakże miłe byłoby urozmaicenie w postaci lokacji zimowej, czy też z większą liczbą budynków. Mimo to, rozgrywka i tak angażuje. Showdown to sieciowa strzelanka, aczkolwiek nietypowa. Podstawowe założenia są proste – na jedną mapę wkracza dziesięciu graczy, działających solo lub w parach czy […]